Autor: G C

MNOŻENIE PIENIĘDZY? – co to takiego?

MNOŻENIE PIENIĘDZY? – co to takiego?

Witam serdecznie drogi czytelniku, czytelniczko.

Jeżeli jesteś pierwszy raz na moim blogu zalecam zapoznać się z treścią O MNIE. Przybliży to moją sylwetkę i pozwoli zrozumieć idee przewodnią tego bloga.

Jeżeli zapoznałeś się z informacją o mnie, to zapraszam do mojego przeczytania mojego pierwszego postu.

Dla łatwiejszego zrozumienia w przykładach będę podawał wybory wymyślonych przeze mnie postaci (postacie oczywiście są fikcyjne).

Gotówkowy Grześ – wierzy w wielką teorię spiskową banków, rządu i całej reszty. Uważa, że niebezpieczne jest trzymanie pieniędzy w banku, używa jedynie gotówki którą dobrze ukrywa w domu

Bankowy Bartek – wierzy, że pieniądze trzymane w banku są bezpieczniejsze niż te w domu. Używa konta internetowego do obsługi płatności.

Oszczędna Ola – ma konto bankowe i zna doskonale produkty finansowe, w końcu pracuje w banku. Oszczędza pieniądze na koncie oszczędnościowymi, posiada lokaty i fundusze inwestycyjne.

Robotny Robert – niedawno zaczął swoją pierwszą pracę, został magazynierem w hurtowni elektrycznej. Zarabia niewiele, ale ma pewien pomysł na zwiększenie dochodów.

Zaradny Zenon – pracuje w sklepie z częściami motoryzacyjnymi. W chwilach wolnych czyta książki o rozwoju osobistym i o finansach.

 

Na początek trochę matematyki. Przyjmijmy, że każdy z naszych bohaterów ma 1000 zł oszczędności i 12 miesięcy na pomnożenie tej kwoty:

Zacznijmy od czegoś prostego. Co przyjdzie Ci na myśl, gdy zadam pytanie:

Co zrobić, żeby pomnożyć pieniądze? Jak odpowiesz? Poniżej zamieszczam kilka wyborów dokonanych przez naszych bohaterów:

  1. Gotówkowy Grześ nie interesuje się pomnażaniem pieniędzy. Trzyma swój 1000 zł schowany w domu. Czeka na jakiś niespodziewany wydatek. Po 12 miesiącach u Grzesia nic się nie zmieniło. Raz pożyczył z tego 1000 zł na naprawę samochodu 600 zł, ale po kilku miesiącach oddał. Grześ nadal ma 1000 zł. Problem jednak leży w czymś takim jak inflacja. Siła nabywcza jego pieniędzy jest mniejsza więc teoretycznie mniej produktów jest w stanie zakupić niż 12 miesięcy wcześniej.
  2. Bankowy Bartek wybrał konto oszczędnościowe w banku.Takie konta są oprocentowanie różnie w zależności od oferty banku od 0,10% do nawet 2,80% rocznie. Policzmy więc ile w najlepszym przypadku będzie miał Bartek. Z 1000 zł będzie miał 1028 zł. Prawda? Niestety NIE! Wyliczenie nie uwzględnia 19% podatku belki. Odsetki po podatku wyniosą nie 28 zł a 22,70 zł. Bartek dzięki swojej oszczędności ma teraz 1022,70 zł.
  3. Oszczędna Ola zamierza pomnożyć pieniądze dzięki Lokacie bankowej – czy to na pewno najlepszy pomysł? Najlepsze lokaty oferują nawet 4% odsetek rocznie, lecz tutaj też nie unikniemy 19% podatku. Ola po 12 miesiącach ma 1032,40 zł. Brawo Ola! 🙂
  4. Robotnemu Robertowi udało się zaoszczędzić 1000 zł. Pracując jako magazynier w hurtowni elektrycznej wpadł na pewien pomysł. Odkupił od szefa stare zalegające drewniane szpule kablowe w promocyjnej cenie, na początku dwie w celu przerobienia na stoliki. Zakupił również farbę, pędzel i papier ścierny. Zdolności manualnych mu nie brakowało, więc szybko wykonał pierwsze stoliki, które wystawił na kilku portalach internetowych. Na początku odzew był marny. Pierwszy stolik sprzedał swojej cioci bez zysku, lecz po kilku dniach sprzedał się kolejny z nich już z zyskiem (znajoma cioci zapragnęła mieć podobny). Ktoś w końcu zadzwonił z jednego z portali i Robert dostał zlecenie na zrobienie dużego stolika do jadalni. Poza tym w ciągu roku sprzedał kilka innych stolików i ławkę z drewnianych palet. Skrupulatnie liczył każdy zysk. Zysk „na czysto” wyniósł 550 zł + stolik kawowy we własnym pokoju. Robotny Robert ma obecnie 1550 zł i nowy stolik, a w głowie plany na kolejne drewniane wyroby.
  5. Zaradny Zenon po 2 latach spędzonych w sklepie motoryzacyjnym zauważył, że pewne części eksploatacyjne do jednej z marek samochodowych można sprowadzić z zagranicy w bardzo korzystnej cenie. Zamówił więc potrzebne produkty za zaoszczędzony 1000 zł i wystawił na portalu aukcyjnym. Nie pomylił się, zapotrzebowanie było duże a jego cena w porównaniu do konkurencji niska. Pierwsza partia sprzedała się w kilka dni, więc zamówił towary ponownie sprzedając wszystko znów z 20% marżą. Jego przychód rósł wykładniczo, gdyż wszystko co zarobił wydawał na zakup kolejnych towarów. Po 6 miesiącach wyglądało to tak:
    Zakup Sprzedaż
    1000 1200
    1200 1440
    1440 1728
    1728 2073,6

    Niestety dosyć szybko konkurencja Zenona wpadła na ten sam pomysł znacznie obniżając ceny rynkowe i dalsza sprzedaż Zenona przestała być opłacalna. Ostatnią partię sprzedał po pół roku praktycznie bez zysku. Na końcu roku mógł pochwalić się kapitałem w kwocie 2100 zł. Zenon mimo tego, że musiał porzucić swój pomysł jest zadowolony z dodatkowego zarobku. Będzie miał oczy szeroko otwarte, by dostrzec jako pierwszy kolejne szanse na zwiększenie kapitału. Bardzo spodobała mu się zabawa w pomnażanie pieniędzy. Prowadził skrupulatne wyliczenia w arkuszu kalkulacyjnym, a zarobione pieniądze przelał jak na razie na konto oszczędnościowe.

PODSUMOWANIE:

Poniżej tabela pokazująca wyniki naszych 5 bohaterów:

KAPITAŁ POCZĄTKOWY KAPITAŁ PO 12 MIESIĄCACH UZYSKANY PROCENT ZWROTU
Gotówkowy Grześ 1 000 zł 1 000 zł 0%
Bankowy Bartek 1 000 zł 1 022,70 zł 2,27%
Oszczędna Ola 1 000 zł 1 032,40 zł 3,24%
Robotny Robert 1 000 zł 1 550 zł 55%
Zaradny Zenon 1 000 zł 2 100 zł 110%

Idąc krok dalej załóżmy, że nasi bohaterowie będą przez najbliższe 5 lat w ten sam sposób pomnażać swój kapitał inwestycyjny. Zobaczmy jak to będzie wyglądać po tych 5 latach:

KAPITAŁ POCZĄTKOWY KAPITAŁ PO 5 LATACH
Gotówkowy Grześ 1 000 zł 1 000 zł
Bankowy Bartek 1 000 zł 1 119,00 zł
Oszczędna Ola 1 000 zł 1 173,00 zł
Robotny Robert 1 000 zł 8 947 zł
Zaradny Zenon 1 000 zł 40 841 zł

Grześ ma tyle samo, a Bartek i Ola po 5 latach mają niewiele więcej pieniędzy niż na początku. Jak zauważyłeś Bank nie chce nas uczynić bogatym za to, że trzymamy w nim pieniądze, bo to on jest tu stroną która zarabia i kreuje pieniądze, a nie my. Więcej o bankach ale o tym napiszę w innym poście.

Robert i Zenon mają zdecydowanie więcej, gdyż poznali zasady „gry” w mnożenie pieniędzy i czerpią z tego zysk i radość.

To co różni te fikcyjne postaci to orientacja na działanie. Jedynie Robotny Robert i Zaradny Zenon zajęli się swoimi pieniędzmi, tak by to one pracowały dla nich. Pozostała trójka bohaterów odłożyła pieniądze (do szuflady, lub do banku) i mogła zapomnieć o nich, nie musieć się o nie martwić. Niestety to najłatwiejsze wyjście okazało się najmniej opłacalne.

Myślę, że po przytoczeniu powyższych przykładów drogi czytelniku zauważyłeś, że umiejętne oszczędzanie to nie wszystko. Dużo ważniejsze jest pomnażanie zaoszczędzonego kapitału, a do tego potrzebne jest działanie. Takie działanie nie musi Cię natomiast angażować w 100%. Nie musisz rezygnować ze swojej pracy. Możesz zacząć zabawę w pomnażanie pieniędzy już teraz. Jak tylko przestawisz swój umysł na działanie, to zauważanie okazji stanie się łatwiejsze.

Życzę Ci więc w moim pierwszym wpisie dużo chęci, wytrwałości i sukcesów.

Zrób swój pierwszy krok do finansowej wolności. Naprawdę warto!